Więc kurwa!
Zaczniemy od statystyki, ot na rozgrzewkę.
Nasze państwo w około 30 procentach jest finansowane z NASZYCH, WŁASNYCH podatków.
Oznacza to , że jedną trzecią roku pracujemy na państwo - w praktyce od 1 stycznia do końca czerwca.
Oczywiście statystycznie.
Poza podatkami wliczonymi do dochodu są też podatki zawarte w cenach produktów - między innymi VAT.
VAT dla towarów luksusowych wraz z akcyzą na nie wynosi około 2-3 krotność realnej wartości takich towarów.
Przykładowo cena paczki luksusowych Vicków bez akcyzy i podatku ale z marżą sprzedawcy to około 3 złote.
Reszta to podatek dla państwa.
Więc z jakiej, logicznej przyczyny to samo państwo zakazuje palenia tytoniu w miejscach publicznych?
Jedyną logiczną przyczyną jest ta oto:
W DUPACH SIĘ WAM KURWA POPRZEWRACAŁO KRETYNI.
W szalonym pędzie za ełropom-srełropom kopiujemy stamtąd wszystko jak leci wcale nie używając mózgów.
Nie zgadzam się na zakaz palenia.Jestem nałogowcem, lubię palić.
Alkoholików i narkomanów się leczy - a palaczy?Karze mandatami!
No jeśli ktoś tu widzi sens to niech mnie oświeci!
Ps.
"Papierosy śmierdzą"
nie jest żadnym argumentem.każdy kto tak mówi, jebie jak tona gówna i nie mogę kazać mu się umyć.Albo dać mu mandatu.
Pps.
"Palenie wywołuje raka i inne frykasy"
też nie argument - smog elektroniczny od twojego kompa, spaliny twojego autobusu lub samochodu, kapusta którą wpierdalasz - są tysiąc razy bardziej rakotwórcze.
Zresztą, po chuj wy chcecie żyć długo?Żeby zdychać jako stare pierdoły?Wolę żeby mnie pochowali póki jestem ładny frajerzy!
Y!
O OooO o!
- Hans i Śledziu i Śledziu i Hans
- Polska, Polska, Poland
- Jazda Jazdeczka Jazdunia.
poniedziałek, 15 listopada 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
▼
2010
(15)
- ► października (1)
"Nasze państwo w około 30 procentach jest finansowane z NASZYCH, WŁASNYCH podatków."
OdpowiedzUsuńHmm czyli w pozostałych 70% finansowane jest z czego? ;>
Tak generalnie to jestem tego samego zdania co szlachetnie urodzony autor wpisu. Dużo bidulków cieszy się jak to nareszcie będzie można pójść do pubu i nie śmierdzieć po wyjściu, ale jakoś do tej pory nie szturmowali lokali dla niepalących (chyba, że do te pory obowiązywał zakaz chodzenia do takich, wie ktoś? ).
Być może takie lokale są niefajne, a to już pewnie niektórym w zupełności wystarczy, żeby przelobbować antywolnościową ustawę i przynajmniej zepsuć frajdę innym.
Do każdego, komu tak przeszkadzał smród fajek apeluję, żeby wsadził dupę w autobus lub na rower i nie truł mnie swoim smogiem z auta jebany hipokryta.
z podatków których nie płacą osoby fizyczne.zwyczajnie sformułowałem to mało precyzyjnie:)
OdpowiedzUsuńDobra, dobra, dobra. Sporo prawdy z
OdpowiedzUsuńłykaniem tendencji,ale. Tak samo jak Ty lubisz palić wszędzie, ja dymu nie znoszę w pomieszczeniach zamkniętych, konsumując tym bardziej cokolwiek, pijąc czy jedząc, kurwa. Bez odpowiednich wyciągów palenie w zamknięciach było dla mnie nieprzyjemne, złowrogie i bezkurwieszcze bez odpowiedniego zajebania. Teraz jest milej. I tak,łachy śmierdzą - założysz ciuchi świeże i po godzinie nadają się do frani, albo na inną imprę. Tylko gdzie to trzymać?
Popieram - na ulicy niech se jarają ile chcą, aż do śmierci.
Ps. Alkoholików też się każe mandatami, a z czasem również i do nas trafi wcześniej skrytykowana zachodnia tendencja leczenia palaczy. Tylko tych czasów nie wiem, czy dożyjesz. Pozdrów fryzjera, bo to on jest osobą, która widzi jak bardzo się starzejesz.
Buziaczki.
Rino