O OooO o!

Polska, Polska, Poland
Jazda Jazdeczka Jazdunia.

czwartek, 8 października 2009

partyzancka polska młodzież

Zachowując tajną niepisaną zasadę pisania czegokolwiek , tytuł nie ma nic wspólnego z treścią .
Dopiero teraz to zauważyliście co?

Więc jak to mówią mole - do rzeczy .(zaczynamy niczym Karol Sztrasburger)

W całkiem miłym towarzystwie , przemierzam ulice mojego pięknego miasta porą nie ukrywajmy dość wieczorową.Wtem niczym w dobrym filmie sensacyjnym pewien szczegół przykuwa moją uwagę i każe poddać się mojemu osądowi.Na nieszczęście nie jest to uroda towarzyszki podróży (znaczy też , ale nie o tym ) , lecz baner reklamowy.Kiedy mieszka się w dużym mieście (lans lans) , szybko przestaje się zwracać na nie uwagę.Jakże więc sam zadziwiłem siebie (ciągle to robię , już taki jestem, skromniutki) gdy na ów spojrzałem.Wracając - baner ów zawierał taką mniej więcej treść:

Oferujemy meble i wyposażenie do :
pokoi
kuchni
łazienek
biur
inne

Niby spoko , niby normalnie , acz do teraz nie mam pojęcia jakie jeszcze mogą być rodzaje mebli.Zaplanowałem więc sobie iż podejdę do owego przybytku i zapytam mniej więcej tak :
-Dzień dobry , chciałbym wyposażyć sobie inne.
Zgaduję ze sprzedawca straci nieco rezon i odklei te inne z szyldu.
Mam nadzieję , ze uczyni to pełen wstydu dla głupoty swojego szefa , ja zaś z politowaniem pokiwam głową i odejdę w poczuciu spełnionego obowiązku.

"Człowiek-ryba znowu ratuje świat , przed zalewem głupoty"

Wracając do banerów i rozkmin.

Podążam środkiem komunikacji miejskiej , w nie da się ukryć , kurewskim korku.Z nudów oraz dlatego , że generalnie jestem ciekawy świata , czytam reklamy.Oto jaka perełka w moje oczy się rzuca:

"Ryby morskie.Firmowe."

Do dziś zachodzę w głowę jakie to są firmowe ryby?Przecież taka ryba pływa se w morzu i ma w piździe jakieś firmy czy coś.No kurwa bo jak to :
- Kupiłeś ryby?
-Tak , ale mam mało kasy wziąłem podróbki u chińczyka/ruskich/kogośtam.
Jak można podrobić rybę?Ciuchy mogą być firmowe , buty , niewiem , no ale nie kurwa ryby.

I tym omptymistycznym ankcentem zakańczę wywód dzisiejszy.

Na jutro proszę zrobić wszystkie zadania ze strony 34 i ze strony 35 zadanie 1 do przykładu ź.

Śledziu(TM)

Ps.Tradycyjnie Post scriptum zawiera największe głupoty więc dziś nieco przekornie , tak łobuzersko , autor puszcza oko do czytelnika.
Pps.Wiem co sobie pomyślałeś pedale!
Ppps.Całkiem niedawno ktoś śmiał twierdzić , ze nie zjadłem wszystkich rozumów świata - spoko , przeżyję.Aczkolwiek twierdzę , że tak właśnie jest więc ogłasza sie co następuje:
-pierdoli mnie krytyka moich światłych mysli dokonywana przez jakichś ciulasów
-pierdoli mnie polemizowanie i roztrząsanie bloga - jest tak jak zostało napisane , jak na tablicach Mojżesza i kurwa Amen.

pac pac , buzi buzi

2 komentarze:

  1. Że bystry jestem dość przynajmniej, to wyłapałem główny że tak powiem wątek.Przypierdalając się, gdyby pan sprzedawca byłby bystry, skategoryzowałby w ułamku sekundy "inne" meble na jakieś podwórkowe, wymyślne i finezyjne: altankę chociażby - meble stylowe prosto pod browar być mogą, do garażu meble, chyba że garaż takowy jest dla kogoś biurem. . . itd. Co do ryb, to kwestia prawdziwego lansu, a jeśli dzieciak który idzie na zakupy i dostał od starych wyliczone siano na firmóweczki rybne proszę ja Ciebie, mógłby iść do mongoloida i zakupić taniej od niego, spakować te ryby po opakowaniu firmówek, które zostały z poprzedniego piątkowego bananowego postu i mieć na browar, czy dwa. Może rodzinka by się nie skapnęła. Jest jeszcze opcja chwytu markietingowego, którym to jest słowo "firmowe". Ryby mogą mieć to w chuju jaką kategorię zdrowia stanowią, jednakże taki lansiarz, który w lumpie ciucha nie kupi, tylko w sklepie polóweczkę za 145,99zł może dostać olśnienia na widok firmówek. Kubki smakowe połączone z neuronami reagującymi na oryginał działają w tego typu umysłach jak silniczek świeżego ferrari. Tym samym ryby firmowe pan ten, człowiek jak najbardziej kupi. Może i Cię pierdolą różne rzeczy, polemizowac nie polemizuję. Roztrzęsiony również nie jestem. Idź kup firmowe Śledzie egoisto, bo nawiązujesz do ryb, żeby zwrócić na siebie uwagę jebana szowinistyczna rybo ;>.
    Z poważaniem

    pan Rinkowski
    buzi buzi, pij kefirek synku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co wy synkowie wiecie o rybach? :D Co do ryb firmowych...chuj z tym! Wszędzie dostaniesz...problem w tym jak dostać taką rybkę NIE firmową...otóż wedłóg prawa nie można (bo kurwa nie) gdyż nie są one sprawdzane pod względem nadawania się do spożycia, nie jest płacony za nie podatek od sprzedarzy bla bla bla...i tak każdy to pierdoli więc jak ktoś chce rybę NIE-firmową to idzie sie do rybaka i sie kupuje...tylko uważajcie na kamery bo UOP obserwuje!!!
    Długo by jeszcze można o tym pierdolić no ale...nie kce mnie sie...

    Mistrz patelni złota warga...kto ma wiedzieć ten wie...

    OdpowiedzUsuń